Wolfy, ale ty pierdzielisz

. Gulaball, jak to ładnie ująłeś polega m.in. na dużej swobodzie w grze ofensywnej, także indywidualne akcje jak najbardziej można podpiąć do systemu gry który wyznaje Gula. Jesteś od początku negatywnie nastawiony do trenera (jak paru frustratów powyżej) i każde złe zagranie będziesz obarczał winą trenera. Z drugiej jednak strony poniekąd rozumiem frustrację bo dzisiejsza gra to była jedna wielka kompromitacja. Zero mentalności w drużynie, brak lidera, który umiałby pociągnąć te piz.usie do przodu. Dzisiaj przy -3 st.C. pewnie było im za zimno żeby wykrzesać z siebie więcej. Tu jest problem, i to jest zadanie dla Dyrektora Sportowego w zimie.