s1mone napisał(a):

Drozd : jedną ?
AHAHAHHAHAHAHAHAHHAHAHAH
Kieszek praktycznie dwa razy sam sobie wrzucił piłkę do bramki i maczał palce przy conajmniej dwóch kolejnych, gdzie mógł się sporo lepiej zachować.
Taki Biegański maczał palce w 2 bramkach przeciw nam, ale nigdy nie odwalił czegoś takiego jak Kieszek przy tych dwóch szmatach co sobie sam powrzucał.
.
|
Może konkretniej bo ja pamiętam babola w Gliwicach i jadną w Poznaniu gdzie poszedł w ciemno w lewo a strzał okazał się być na wprost. Jeżeli to nazywasz wrzucaniem sobie piłki do bramki to albo jesteś uprzedzony albo pomylony.
Nigdy? Przecież w Niecieczy zrobił dokładnie to samo co Kieszek w Poznaniu.
Przy wielu bramkach które wpuszcza Biegański wydaje się nie mieć szans na obronę bo jest źle ustawiony, do piłek lecących metr od słupka nie idzie bo stoi w bramce. Jak w niego trafią to broni jak leci trochę obok to już jest panika.
Nie twierdze, że Kieszek powinien bronić, z wiadomych względów. Uważam jednak że z nim w bramce jest większy spokój w tyłach i tyle

.