Proud napisał(a):

Ktoś kiedyś pisał na TT, że najgorsze, że już mu wszystko jedno...
Ja też zauważyłem, że tak się czuję ostatnio. Wpłacam na socios, czasami kupię bilet choć nie byłem na stadionie od czasów przed pandemią, ale generalnie to mi wszystko jedno jeśli chodzi o wyniki.
|
Ze smutkiem przyznaję, że też tak mam.... Płacę składki, mam karnet ale widzę, że to już zaczyna być takie mechaniczne. Zupełnie bez emocji. Mam ten karnet ale nie chce mi się iść na mecz bo w zasadzie tydzień wcześniej znam wynik. Po ch.... ja mam marznąć 2 h wiedząc, że i tak coś się s.......i na końcu. Tylko żona będzie się dziwiła że jestem taki głupi. Wybieram ciepłe cycki zamiast zimnej chujni.... Nie, nie jestem dzieckiem Cupiała bo pamiętam mecze z Myszkowem. Nie wiem, może to kwestia wieku i zmiany priorytetów ale chciałbym mieć przekonanie, że mając skład na środek walczymy o ten środek (a może nawet o to magiczne 6 miejsce jakkolwiek by to źle nie brzmiało) a nie tylko o to pierwsze nad kreską.