silver03 napisał(a):

Prezes/właściciele mówią to co gawędź chce usłyszeć. Ostatnio po wnikliwej analizie forum/twittera/internetu ogólnie Pan Królewski wydał wyrok zgodny z gawędzim rozumowaniem - brak zaangażowania. Wszyscy wstają z krzeseł i biją brawo.
A problemy znajdują się znacznie głębiej co ostatnio fajnie przeanalizował Trela:
https://newonce.sport/artykul/centro...ch-wisy-krakow
|
https://newonce.sport/artykul/z-noga...ga-sie-za-duzo
Polecam w bonusie przeczytać poprzedni sprzed trzech tygodni.Napisany w bardzo podobnym tonie i skoncentrować się niekoniecznie na tym co tam pisze, bo w sumie w obydwu są rzeczy mniej lub bardziej oczywiste, ale bardziej na tym czego w nich nie ma.Nawet jeśli są to artykuły krytyczne wobec Wisły jako całości, to już wobec Guli niekoniecznie.Nie jest to zresztą jedyny dziennikarz, który jeśli nawet krytykuje wyniki Wisły to jest bardzo daleki od wskazywania, że rozwiązaniem tych problemów jest zwolnienie Guli.Nie jest to również jedyny dziennikarz, który dość tajemniczo wypowiada się, że dyskusje z Gulą po wyłączeniu kamer na konferencjach są znacznie ciekawsze niż to co wygaduje w ich trakcie.Wynikałoby, że Gula nie chce z bliżej nieokreślonych powodów mówić otwarcie wszystkiego o drużynie, klubie i problemach.Sam zresztą mam takie wrażenie już od wywiadów dla Lvbet i Jasnej Strony w trakcie wrześniowej przerwy reprezentacyjnej.
Napiszę jeszcze raz.Uważam, że Gula i Pasieczny od początku wiedzieli, że ilość pracy do wykonania sportowo i personalnie z tą kadrą jest gigantyczna.Dodatkowo nie jestem również przekonany, że pomysł z uporczywym brnięciem w prace nad stylem i taktyką, które teoretycznie ma docelowo prezentować drużyna jest pomysłem Guli.W tłitach Królewskiego pada ciekawe stwierdzenie 'więcej pragmatyzmu w taktyce'.Gula po Radomiaku wreszcie otwarcie wydukał na konfie, że jego taktyka nie działa, a Jaro nagle wpada na pomysł - kurcze to może spróbujmy innej.Po Śląsku to też nie Gula tylko Pasieczny stwierdził, że nie interesuje go 0-5 tylko praca nad docelowym stylem drużyny.Pozostaje pytanie czy zrobił to z własnej inicjatywy czy został wysłany do mediów z takim przekazem.
Zawsze zwolnienie trenera jest jakimś rozwiązaniem, które krótkotrwale przyniesie pewnie jakieś efekty, ale brałbym również pod uwagę scenariusz, że chłop po pół roku zdaje sobie sprawę z problemów jakie ma ta drużyna lepiej niż ktokolwiek inny w klubie, a jego zwolnieniem zrobimy sobie krzywde.