Wyświetl pojedynczy post
Greg25
Senior Member
 
Od: 08.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#76
Stary 28.11.2021, 21:16
Cytat:
3 lata temu Legia popłyneła ze Spartakiem Trnawa, a Górnik z Trenczynem.W następnej rundzie Trenczyn ogolił u siebie Feyenord 4-0.
5 sezonów wstecz Legia wyeliminowała wprawdzie Trenczyn, ale po bardzo wyrównanym dwumeczu, więc nie wiem skąd teoria, że liga słowacka to poziom drugiej polskiej.

Inna ciekawostka.Po zatrudnieniu Guli przez Wisłę przefiltrowałem sobie jego profil na transfrmarkt dość dokładnie.Chłop przez 5 lat pracy w Zilinie wypromował i wytransferował zawodników za 20 mln euro.Z czego większość w 3-4-5 roku pracy, więc można śmiało powiedzieć, że to zawodnicy, którzy wyszli spod jego ręki i ukształtował ich piłkarsko.Abstrahując już od Guli.Nie wiedziałem, że kluby z 2 ligi polskiej transferują na zewnątrz za takie kwoty.A tak na poważnie, chyba poza Lechem nikt w Polsce nie jest w stanie pochwalić się lepszym wynikiem niż śmieszna Zilina, ze śmiesznego 80ciotysięcznego miasta, w śmiesznej słowackiej lidze.

Przyznaję, że nie miałem tak dokładnych danych na temat ligi słowackiej, więc zwracam honor i przyznaję się do błędu. Ciekawi mnie tylko ile w tej lidze drużyn prezentuje naprawdę wysoki i wyrównany poziom, bo przypominam, że za naszej hegemonii w czasie cupiałowej ery też osiągaliśmy bardzo dobre wyniki w pucharach, a całą naszą ligę wciągaliśmy nosem. W lidze, gdzie jedna lub dwie drużyny mają przewagę nad resztą można sobie pozwalać na eksperymenty i promować młodych zdolnych. U nas jak mawia klasyk trzeba zapieprzać... .


Abstrahując, mam wrażenie, że nasz trener tego niestety nie ogarnia, wszyscy wokół wytykają błędy popełniane przez cały zespół, a mimo upływu 3 miesięcy nie widać poprawy (światełka w odbycie...).


Być może się nie znam, ale pamiętacie czasy chociażby Smudy, kiedy drużyna z każdym tygodniem robiła postępy, każdy zawodnik robił progres i były momenty, że graliśmy fantastyczną piłkę! Trener na bieżąco reagował na wydarzenia na boisku, a bramki zdobywał nawet drewniany Burliga, bo nawet pod niego udało się ustawić składną zagrywkę... Przypominam, że skład też nie był wcale rewelacyjny, to Smida musiał z Bunozy zrobić bocznego obrońcę, to również on ukształtował ostatecznie Brozia (o czym wspominał w wywiadach sam zainteresowany).

Moim zdaniem nasi zawodnicy wcale nie są takim szrotem, jak ich się tutaj przedstawia, niestety z każdym meczem grają coraz słabiej.


Ktoś już tu przytoczył, że rzuca się w oczy słabe przygotowanie szybkościowe, jesteśmy wyraźnie wolniejsi od większości przeciwników.
Odpowiedz cytując