|
Dzisiaj widać wyraźnie, że brakuje prawdziwej opozycji, która wymuszałaby presję na zarządzających, bo tego bardzo brakuje. Po dramatycznej rundzie jesiennej dwa lata temu i niezliczonej serii porażek miały być wyciągnięte wnioski i co? Jeden kryzys goni drugi, a w międzyczasie zmieniali się trenerzy, przyjechały dwa wagony szrotu i w zasadzie nic nie ruszyło do przodu.
Kiedyś Bednarza osądzono od wszystkiego, choć zastał ograbioną Wisłę po czasach holenderskich i musiał zmierzyć się z rosnącymi wpływami przestępczych środowisk kibicowskich, które najpierw przegoniły Cupiała i w zasadzie za darmo przejęły klub.
Dzisiaj też należałoby zareagować, bo bracia Błaszczykowscy zrobili sobie z Wisły prywatny folwark i wsparci betonem TS-u robią co chcą w poczuciu nietykalności - bez protestów.
Środowiska kibicowskie znane są z tego, że nie chcą oddawać klubów prywatnym inwestorom, zawsze protestują przeciw właścicielom, a tu cisza.
|