|
Kto ma za Gulę przyjść? Serio chcielibyście go wywalić?
Od x lat robimy to samo, zmiana trenera w nadziei, że polowa obecnego składu + połowa wynalazków sciąganych przed sezonem nagle olśni nas swoją grą.
To może czas chociaż zostawić jeden element, trenera, na kilka sezonów, i tak nic na tym nie stracimy... i niech pogra po swojemu te 2-4 sezony, może takie coś stworzy chociaż namiastkę kadry na której będzie można budować coś mocniejszego w przyszłości.
Potrzeba u nas tytanicznej pracy wszystkich, zarządu, trenera, pilkarzy i kibiców. Pomysł z wymianą jednego elementu, zrzucania winy na trenera, jak widać nie wypalil.
Także czas zacisnąć zęby i probować nowych rozwiązań, tzn trener zostaje, oby się z ligi nie spie.ić, co roku poprawić ten skład o 1-3 pilkarzy, mlodzież też ciągle ogrywana to będzie lepsza z roku na rok. Szukać, takich perełek jak Biegański, którzy startując z pozycji zera, na wejściu rosną o 100 pkt. Póki co mamy w ten przywilej, że nie szukamy pilkarzy na LM więc przy dobrym skautingu, chęciach i stabilizacji uważam, że można sporo takich dobrych piłkarzy jak na nasze obecne ambicje znaleźć.
Co da zmiana trenera? Nic. Przecież to jest cala machina trybików i zdarzeń. Dopóki będziemy żyli w przekonaniu, że wymiana jednego czlowieka, trenera czy piłkarza coś zmieni, to będziemy w dupie, bo sami z takim podejściem jesteśmy częścią tej niemocny, patologii.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|