Książę Palownik napisał(a):

Występ Kuvelijca zaskoczył mnie pozytywnie. Nie zgubił krycia, nie zlekceważył zawodnika wbiegającego z drugiej linii, przeciął groźną akcję. To sporo jak na niego.
Teraz czekam jeszcze tylko aż zademonstruje on wreszcie ten mityczny "młotek w stopie." I nie - nie chodzi mi o to, że gola strzeli. Niechby tylko trafił w światło bramki - od kiedy jest w Wiśle jeszcze mu się to chyba nie udało.
|
Podejrzewam że ktoś zawalił tłumaczenie. Z tym "młotkiem w stopie" pewnie chodziło o to że jak wypije na imprezie to robi taką sztuczkę że gwoździe piętą wbija, albo coś w tym stylu, a nie że umie strzelić gola lewą nogą. To by w sumie pasowało do transferów trio. I wiele tłumaczyło.
No i przez taki głuchy telefon wszyscy kibice i komentatorzy czekają aż wreszcie przyceluje, co może nigdy nie nastąpić. Trener mu każe strzelać bo myśli że umie, ten się stresuje bo wie że nie. Grecka tragedia.