wolfy napisał(a):

Jasne. I dlatego Gula o tym mówi a Królewski pisze.
Jeżeli oni mają wahania nastrojów jak kobieta w ciąży to się do zawodowego sportu nie nadają - koniec, kropka. Tu jest potrzebna motywacja i ambicja, wola walki, a nie odbijanie karty 5 dni w tygodniu.
https://gol24.pl/lzy-po-meczu-filip-...ar/c2-15924027
|
To w końcu Gula zły czy dobry?