|
Nie wydaje mi się. Nie miałeś nigdy w pracy tak, że starałeś się w pracy, ale brakowało efektów i nagle coś Cię spotkało, ktoś coś powiedział, przeczytałeś coś i dostawałeś skrzydeł. Pracowałeś dwa razy szybciej, dokładniej, mądrzej? To nie znaczy, że przycinałeś. A tym bardziej, że cokolwiek sabotowałeś.
Bo wiecie, chłopaki, pomiędzy zapierdalaniem a przycinaniem w chuja jest jeszcze całkiem duża przestrzeń, na której rysuje się m.in. psychologia sportu.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|