Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#43
Stary 27.11.2021, 11:49
Książę Palownik napisał(a):Wyświetl post
Po pierwsze: co złego w zwalnianiu trenerów co pół roku? W naszej sytuacji finansowej i tak nie ma sensu wdrażać żadnych długoterminowych planów - bo niby jak to zrobić, skoro stać nas jedynie na szrot i odpady, których nikt nigdzie nie chciał? Jeśli wymiana trenera co pół roku daje kopa na 5-10 kolejek ligowych, to jedyne, co trzeba robić, to podpisywać krótkie kontrakty.

Po drugie: u Guli kryzys to jest jak kryzys w socjalizmie, tj. jest permanentną cechą systemu. Ten zespół wygląda coraz gorzej, bo o ile w pierwszych kilku kolejkach widać było jedynie kompletne zero wiedzy taktycznej "trenera" tak teraz dochodzi jeszcze do tego upadek morale zespołu.

Wniosek jest jeden: słowackiemu Dyzmie kupić bilet w jedną stronę, a na trenera zatrudnić kogoś obytego w Ekstraklasie, kto nie będzie tutaj jakichś cudownych "wizji" wdrażał, tylko po prostu ogarnie co się da z tym szrotem - w pierwszej kolejności grę obronną.
Zwalnianie trenerów jak rękawiczki tylko pogarsza tę i tak już nienajlepszą sytuację. W naszej sytuacji finansowej moglibyśmy zbudować silniejszą drużynę, choć raczej grającą to co gra większość ekstraklasy. Tylko, że na Wiśle ciąży piętno minionych lat i nikt do tej pory nie podjął się takiego zadania na poważnie. Bo to jest Wisła. Ona zawsze musi grać w piłkę, kombinacyjnie i widowiskowo. Ten problem był za Stolarczyka, Skowronek miał uszczelnić obronę i nadal grać widowiskowo... Hyballa podszedł w bardziej racjonalny sposób, ale i tak był skazany na dłuższą metę na porażkę. Gula ma ten sam problem co Stolarczyk, tylko słabszych piłkarzy.

Słowo kryzys jest tu nadużyciem (i być może pasuje do Legii), bo sugeruje, że mogłoby być lepiej. Rzekłbym, że to raczej aktualnie wszystko na co stać Wisłę.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 27.11.2021 o godz. 11:56.
Odpowiedz cytując