Kurz napisał(a):

Dziwnym trafem krakowskiej piłki nie potrafi grać prawie cała ekstraklasa. Co tam ekstraklasa, reprezentacja Polski również. A jak się można męczyć przeciwko komuś, kto postanowi głównie przeszkadzać, przekonał się Lech w ostatnim meczu z Piastem, który momentami był równie bezradny, jak Wisła. A przecież w porównaniu do nas ma kadrę z kosmosu.
Z ręką na sercu nie wiem czy nie potrafi. Myślę raczej, ze ma małe pole manewru i ze Skvarką, Saviciem, El Mahdiuim, Yebo, Młyńskim, Starzyńskim, Hugim nie ma sensu nawet próbować. Bo przecież tu nie tylko o obrońców chodzi. Jeśli, kiedyś ktoś podejmie decyzję, że chcemy grać inaczej, większość z nich trzeba wymienić. No i zastąpić namiastki defensywnych pomocników, jakimi są Plewka, Żukow i Kuvelić kimś solidniejszym.
|
W piłkarskiej Ekstraklasie zespoły nie potrafią grać w piłkę. Większość drużyn bazuje na przeszkadzaniu i grze z kontry. O polskiej myśli szkoleniowej mówiło się kiedyś tak: „jeżeli nie wiesz co zrobić z piłką to oddaj ją rywalowi i niech on się martwi”. Dlatego mecze w europejskich pucharach są emocjonujące tylko do stanu 0-0 bo jak tracimy bramkę to w większości przypadków nie umiemy odwrócić losów meczu. Taktyka przeszkadzania i kontrowania jaką preferują zespoły w polskiej lidze jest o wiele prostsza niż gra w piłkę. Trenerzy też zdają sobie sprawę z tego ze w polskiej lidze wystarczy grać z zaangażowaniem i biegać i to wystarczy żeby wygrać wiele meczów.
A odnośnie umiejętności piłkarskich to pamietam taki wywiad z Szymkowiakiem który po treningach u Kasperczaka powiedział mniej więcej coś takiego że nie przypuszczał ze jako senior może się czegoś nowego nauczyć ale przekonał się że jak się ćwiczy i trenuje to można podnosić swoje umiejętności.