Wyświetl pojedynczy post
RAF
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Ukochane Miasto Krakow / New York City

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 27.11.2021, 01:06
Za bardzo nie rozumiem stwierdzenia ze nie mamy składu na „krakowską piłkę”. Przecież, na Boga, piłka nożna to dyscyplina sportu która polega na tym żeby umieć zagrać z pierwszej piłki, wyjść na pozycje czy, mówiąc slangiem, poklepać. Przecież to jest elementarz i fundament tej dyscypliny sportu. Można bronić, zagęścić środek pola i zagrać z kontry ale ta taktyka kończy się jak tracisz bramkę i musisz gonić wynik. Wtedy (zwykle) przeciwnik się cofa i musisz umieć utrzymać się przy piłce, wymienić pare podań na połowie przeciwnika aby wyrównać. Ile meczów wygra się SFG? Ile meczów wygra się stawiając autobus na własnej połowie i grając z kontry? I teraz zasadnicze pytanie: czy zawodnik, nawet słaby, którego przez 5-10 lat jedynym zajęciem w życiu jest przyjście na trening i kopanie piłki nie umie zabrać z pierwszej piłki, wyjść na pozycje i zagrać z klepki? Przecież nikt nie wymaga od naszych zawodników aby grali na poziomie LM. Wymagamy tylko elementarza gry w piłkę który średnio ogarnięty zawodnik, profesjonalnie traktujący swój zawód, po 5-10 latach treningów powinien potrafić wykonać. Kiedyś dałem następujący przykład: przechodząc w którąś niedziele widziałem amatorów, ludzi którzy od poniedziałku do piątku mają normalną pracę, którzy grali tak że aż się chciało oglądać. Podania z pierwszej piłki, wychodzenie na pozycje, klepka, ściana itd. Ci ludzie nie mieli trenera ani dzięsiątków tysięcy PLN pensji. Grali dla przyjemności. Jeżeli oni to potrafią to dlaczego czlowiek który trenuje to od 5-10 lat gra tak jakby wyjście na murawę R22 było za karę?
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
Odpowiedz cytując