|
Kartka Frydrycha to nie wina Guli. Mecz się ustawił bardzo szybko.
Jego winą jest za to ściągnięcie Yeboaha - i NIE, nie dlatego uważam to za błąd bo to jakiś klasowy piłkarz. NIE.
Było wiadomo, że skoro gramy w 10 to będziemy się bronić i kontrować. Co robi Gula?
Ściąga naszego najszybszego piłkarza, wręcz stworzonego do gry z kontry, gdy się z przodu robią dziury.
Dla mnie ta decyzja była po prostu kretyńska. Ja rozumiem, że Yeboah może komuś nie pasować do koncepcji gry ofensywnej w drużynie, bo za bardzo samolubny, bo egoista, bo woli sam niż pograć z kolegami... Tylko, że no właśnie! Wszystkie jego wady to niebywałe atuty przy grze jednego zawodnika mniej. Bo jak się gra 10 vs 11 to trzeba właśnie coś wykombinować z niczego, bo koledzy są kryci przez jednego piłkarza więcej.
Coraz bardziej mnie zaczynają denerwować niektóre decyzje Guli. Zachowuje się jakby nie potrafił analizować meczu. Wątpię, żeby go zwolnili w najbliższym czasie ale taki fachowiec nie powinien odpierdzielać takich kocopołów.
|