Karherop napisał(a):

Pewnie niesmak byłby mniejszy gdyby nie okoliczności i oddany mecz w 9 minucie.
I jak tu zrozumieć co wyprawia Sadlok który potrafił się ogarnąć na dwa ostatnie spotkania a teraz wyczynia takie cuda?
W jakiej formie musi być Mehremic że nie podnosi się z ławki. I tutaj się obawiam że może być w jeszcze gorszej. Nie chcę z wystawieniem takiego a nie innego skladu zwalac wszystkiego na Gule, bo o ile jedni zawodnicy irytują, to całkiem prawdopodobne że lepszych na ich miejsce nie na.
|
Ja myślę że problem jest z Gulą, nie Mehremiciem czy Sadlokiem. Za Hybali Mehremić świetnie operował piłką i robił dalekie przeżuty, ale - my mamy grać jak Barcelona Guardioli. Podaniami od obrony. Filozofia łysego ponad zdrowy rozsądek. I wymieniamy te podania, aż ktoś coś s.......i. Albo Sadlok/Frydrych (drugi też zawalił, bo poszedł na raz jak junior), albo któryś ze środkowych. A jak już tracimy w fazie budowy ataku, to koniec.
Sadlok nie grał, a było to samo, wszyscy nam ładują bramki jak chcą. Szota przecież usiadł na ławce po nieudanych próbach rozegrania.
Winny jest trener. My tak się nie nauczymy grać z takimi piłkarzami - kropka. Gula gdyby miał minimum umiejętności trenerskich to by w to nie brnął.
Możecie sobie Sadloka wyzywać od szmat, o Was to świadczy, ale Sadlok usiądzie i nadal będziemy tracić bramki głównie na dwa sposoby:
1) strata w fazie ataku i błyskawiczna kontra
2) wrzutka w pole karne i pożar w burdelu.
Tym razem w 9 minucie straciliśmy przez głupotę Frydrycha nie bramkę, tylko zawodnika, ale za to później już standardowo poszło. Nie rozumiem jak można oglądać cały czas to samo i być zaskoczonym, nie widzieć, nie rozumieć?..
Sadlok siedział na ławce i co - mieliśmy szczelną obronę? Wygrywaliśmy mecze inaczej niż fartem?
Przez pół roku łysy nieudacznik nie potrafił sprawić żebyśmy nie tracili seryjnie branek na w/wym. sposoby, ale tak - na pewno sprowadzą teraz 16-tu piłkarzy o profilu który sobie wymarzył to pokażemy skrzydła. Jasne.