Wyświetl pojedynczy post
Colin
Senior Member
 
 
Od: 07.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#716
Stary 20.11.2021, 20:57
"Epitety", które widzę po meczu odnośnie trenera Guli to już poziom dna i mułu i wystawia "laurkę" tylko komentującemu. Gdyby trener Gula nie ściągnął Yeboaha to można powiedzieć, że byłoby po meczu zanim ten się na dobre rozpoczął. Yeboah ma przebłyski w ofensywie, ale nie nadaje się do zespołowej i pełnej poświęcenia gry w obronie, zamykaniu przestrzeni, biegania za przeciwnikiem a po stracie Frydrycha tak ten mecz wyglądał, że trzeba było swoje dać z wątroby w defensywie żeby mieć w ogóle szansę na cokolwiek w tym meczu. I my byliśmy w tym meczu do około 70 minuty. Grając w 10 w końcu dostaliśmy wrzutkę za linię obrony gdzie niepilnowany napastnik/skrzydłowy wolejem praktycznie zamknął ten mecz. Może brakło szczęścia interweniującemu Szocie ale trudno go winić o to, że nie wybił tej piłki tylko nieszczęśliwie wpadła po długim słupku. Pod koniec już się odkryliśmy bo nie było nic do stracenia i Jaga to bezlitośnie wykorzystała. Natomiast pisanie kocopołów i obrażanie trenera, że ściągnął Yeboaha w sytuacji kiedy graliśmy w 10 na 11 i 90 % czasu trzeba było biegać za piłką to wyższy poziom absurdu i żenady moim zdaniem. Trudno, chcemy grać piłkę ofensywną, techniczną i niestety znowu przez błąd techniczny (tym razem Sadloka) sprawiliśmy sobie w tym meczu spory problem. Natomiast ja jednak widziałem pozytywy w tym meczu. Grając w 10 było w naszej grze sporo, biegania, przemieszczania, poświęcenia w grze obronnej a do tego bardzo często próbowaliśmy skrzydłami wyjść spod krycia i przenieść ciężar gry nie wykopami do nikogo ale grą z klepki, "na ścianę" Klimenta. Mimo trudnej sytuacji i wyniku ja często widziałem, że chcemy grać piłką i jesteśmy w stanie wychodzić spod pressingu. Yeboah jest oczywiście naszą małą gwiazdą jeśli w ogóle można tak powiedzieć o kimkolwiek w naszym zespole. Ale Yaw często gra pod siebie, nie udziela się tak w defensywie a my w tym meczu potrzebowaliśmy zawodników, którzy będą się cały czas udzielać w defensywie a jak przejmiemy piłką nie będą się starali zrobić coś pod publiczkę tylko każde zagranie będzie podyktowane tym, żeby przenieść ciężar gry bardziej do przodu z nastawieniem by nie tracić piłki niepotrzebnymi dryblingami.
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...

"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
Odpowiedz cytując