Drozd napisał(a):

|
Biegański złapał wczoraj jedną setkę, resztę strzałów musiał obronić inaczej poszłyby na jego konto. Dwa z tych strzałów odbił przed siebie i tylko szczęście sprawiło że nikt ich nie dobił do pustaka. Należą mu się gratulacje bo szczęście sprzyja lepszym, ale prawda jest taka że jeszcze mu dużo brakuje do poziomu technicznego choćby Kieszka...
|
Miałem o tym wspomnieć, ale już nie chciałem podkręcać dyskusji. Oczywiście dwie piłki wyplute tak, że tylko szczęście nas uratowało.... Jedna super interwencja jak wspomniałem i reszta kupa szczęścia, ale wiadomo - wygrane derby - żyłka pęka, różowe okulary. Dobrze, że jest kilku trzeźwych, którzy babolstwem i padliną się nie zachwycają.
PS : Jak na ten wiek to i tak jest mega bramkarz,ale babolów ukrywać nie można.