|
Od początku Bieganski gra bardzo dobrze. Zdarzają mu się drobne błędy, ale fachowiec Kieszek popełnił znacznie większe.
Dopierdalanie się na każdym kroku do młodego przez "fachowców" z tego forum to chyba tylko chęć "popisania się".
Oczywistym jest, że ten tak zwany "pusty przelot" w drugiej połowie nie był żadnym "pustym przelotem" - jak napisał Skarabeus była to sytuacja, gdy do miejsca dolotu piłki zmierzało z ogromną szybkością trzech graczy - obrońca Wisły, atakujący Cracovii i nasz bramkarz.
Rezygnacja bramkarza w ostatniej chwili wpakowania się w ten kocioł sprawiała, że:
- wszyscy trzej uniknęli kontuzji
- przepychanka obrońcy z atakującym była wystarczająca, żeby piłka ich minęła.
Oczywiście, mógł wpakować się w ten kocioł, odnieść poważną kontuzję, uszkodzić poważnie swojego obrońcę, lub atakującego i niepewnym piąstkowaniem (bo, na pewne nie było miejsca) doprowadzić do jeszcze gorszej sytuacji.
Na linii - gra jak natchniony
W sytuacjach sam na sam - w większości sobie radzi lepiej niż większość bramkarzy w lidze
Gra w piątce - nie zauważyłem żadnego konkretnego przykładu błędu
Gra nogami - jest bardzo pewny
O co chodzi z tym pojazdem na niego? Żeby błysnąć na forum?
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|