Młyński poczuł (prawdopodobnie) jakiś kontakt i liczył na karnego. Proponuję zobaczyć powtórkę jak ciągnie stopę po murawie sugerując sędziemu, że był kopnięty. Na szczęście szybko się zreflektował i nie machał rękami tylko grzecznie się oddalił, więc nie dostał kartki

Czyli spryciarz i to jeszcze inteligentny.