wolfy napisał(a):

Mecz bardzo zły w naszym wykonaniu, ale było kilka indywidualnych występów które nas wyciągnęły z bagna za włosy: Biegański, Młyński, Yeboah (jako jedyny poza FBF potrafił zawalczyć o piłkę, odzyskać ją lub przetrzymać), Forbes, Hanousek, Szot.
Mimo przebłysków niektórych zawodników i kilku indywidualnych katastrof (Szota iq 20, Hugi tracący większość piłek i ulubieniec trybun - Skvarka, który ze cztery razy trafił w piłkę, ale chyba więcej razy to piłka była górą) to co się jednak rzucało w oczy to chaos na boisku, katastrofalna gra w obronie i zepchnięcie do rozpaczliwej defensywy i lag naszej drużyny.
Rezultaty pracy Guli to aktualnie totalna katastrofa.
|
Yeboah, który nie trafił na pustaka czy Szota, który spowodował gola to oczywiście błędy Guli. #JPRD!