Chłop na ósmym metrze na środku bramki przez nikogo nie atakowany próbuje piłkę dośrodkowywaną z pod linii bocznej trafić nogą. Nie musi jej gonić nie musi o nią walczyć ma czas żeby się do niej ustawić. Jeszcze raz ósmy metr na środku bramki.
Jeżeli to nie jest setka to na pewno jest to patelnia

.
Tylko trzeba być skoncentrowanym i nie podejść sobie pod piłkę jak to zrobił Skvarka, czym patelnię sp....ił.
I to jest główna przyczyna obecnych naszych kłopotów. Brak skupienia, koncentracji, zaangażowania. Ten podszedł pod piłkę, Forbes w piłkę nie trafił, Yeboach odwrócił się dupą. Niby nic strasznego ale wszystkie te zachowania do kupy powodują ze gramy chuja w każdym aspekcie.