zibi7 napisał(a):

Natomiast gdzie w sytuacji Skvarki jest setka? Piłka jest na takiej wysokości, że bardziej nadaje się by ją przyjmować, a nie strzelać. Skvarka był na takiej pozycji, że jak chciał strzelać to zostawało mu tylko zrobić to tak jak próbował, czyli z wyskoku. Nawet jakbyśmy czarodziejsko wspomogli Skvarke by trafił piłkę, szanse na trafienie w ogóle w bramkę w takiej pozycji oceniam może na 5%, a że byłby z takiego strzału gol oceniam na 1%. Czyli jest to jednoprocentówka, a nie setka.
|
Przekonałeś mnie tym koronnym argumentem.
Jest tylko jeden problem. Ja oceniam szanse na trafienie piłki na 99,9%, skierowanie jej w stronę bramki na 95%, a gol z takiego strzału na 80%.
I co teraz?
Oczywiście oprócz tego, że procentowo nie żadna zmarnowana sytuacja nie będzie "stuprocentówką", co sprawia, że pojęcie setki staje się w ogóle bezprzedmiotowe przy przeliczaniu na procenty.