enzo napisał(a):

|
Czytając o Guli i rzeczywiście widząc później pierwsze mecze Wisły, myślałem, że mamy trenera z filozofią gry podobną do Kasperczaka. Czyli nieważne, że dostajemy właśnie 0:2, bo wciąż mamy jeszcze 60 minut, więc zapakujemy przeciwnikom w międzyczasie 4 gole. Fajnie, bo środek tabeli można sobie u nas w lidze tak zapewnić. A i kibiców wreszcie ściągnąć na trybuny.
|
Kasperczak miał coś jeszcze. Przypomnij ilu reprezentantów Polski i zawodników łapiących się do najlepszych 3 na swoich pozycjach w ekstraklasie

. Z takimi zawodnikami wygrywaliśmy mecze nie tylko na stojąca, ale i czasami na leżąco.