Karherop napisał(a):

@enzo ja bym do tego dodał fakt, że mieliśmy niby grać "ofensywna piłkę", więc gdybyśmy nawet przegrali 6 spotkań z rzędu ale strzelili w nich 5-7 bramek to można zwalić na fatalna grę obronną.
Na dziś jednak mamy fatalna grę nie tylko w obronie, ale i w ofensywie. Lub (jak kto woli) fatalne ustawienie, bo patrząc na same personalia to na papierze powinniśmy miec top 5 obrony w lidze, wliczając to Kieszka który jest/był wyceniany przez TM najwyżej w naszej lidze(nawet od Boruca czy Kuciaka).
Reasumując, naszą gra się wali na każdym polu. Może z Tychami się przełamią, ale to też nie jest kaliber ekstraklasy.
|
Papierowe rankingi zwykle odbiegają od rzeczywistości. I nota bene największym problemem w grze obronnej nie są nasi obrońcy, a pozostała część zespołu. Skrzydła i środek pola. Gula delikatnie dał to do zrozumienia, zarówno w kilku wywiadach, konferencjach, , jak przede wszystkim decyzjami. Bo przecież czymże było wystawienie Hanouska na lewej pomocy, jak nie oświadczeniem, że Młyński, Starzyński czy Hugi nic nie dają w defensywie. Yeboah również, ale on ma przynajmniej jakiś potencjał ofensywny, wiec zazwyczaj gra. Zresztą sam Hugi, przegrywa rywalizację właśnie z powodu defensywy, bo jest słabszy pod tym względem niż słabi Starzyński i Młyński.
Środek pomocy to też problem. Skvarka nie broni dobrze. Plewka po kontuzji jest cieniem siebie z czasów Hyballi. El Mahdiui byłby ideałem, gdyby do tego co potrafił dołożył "fizyczność" Lloncha. Kuvelić zawodzi odkąd tu jest. Żukow gra w kratkę.