Karherop napisał(a):

|
Trzy - nasza niemoc w ofensywie każe zadać pytanie co ci piłkarze robią godzinami na treningach. Mamy za sobą 9 (Słownie dziewięć !!!!) godzin z 1 strzelona bramka. Ludzie kochani. To kompromitacja. Trenera, piłkarzy, wszystkich. Drużyny notujace takie passy spadają z ligi.
|
Już tydzień temu o tym wspominałem - jesteśmy w ciężkiej dupie z naszą ofensywą. Przez ten tydzień nic się dosłownie nie zmieniło pod tym kątem. Nawet jeśli pierwsze minuty mamy złudną przewagę optyczną.
To nie jest tak, że Broziu nam się zablokował i od kilku spotkań nie może się przełamać, marnując kolejne setki. My po prostu nie tworzymy takich sytuacji napastnikom. Więc najzwyczajniej w świecie nie mamy nawet możliwości zdobywać tych 2-3 bramek.
A jak do tego uzmysłowimy sobie, jak ten jedyny gol Frydrycha z ostatnich 6. spotkań wpadł, to trudno tu o jakiś promyk nadziei, że nagle przyjdzie seria zwycięstw, w których spokojnie będziemy patrzyli na tablicę wyników, ponieważ nie będzie to drżenie do 95. minuty, że a nuż uda nam się obronić 0:0, a w porywach nawet zwycięstwo 1:0.
Ostatnią naszą bramkę strzelił środkowy obrońca. Z dystansu. Rykoszetem.