|
Co sezon o tej samej porze zastanawiamy się o czy zwolnić trenera po serii porażek. Właściwie tak się dzieje od 3 lat, po letnim wietrzeniu kadry im dalej w las tym gorzej. To już przestało być śmieszne, ilu trenerów jeszcze wymienimy by grać zgodnie z oczekiwaniami. W tym wszystkim zapominamy jak fatalnie zarządzanym klubem jesteśmy, żeby przez niespełna 3 lata przewaliło się ponad 40 zawodników to jest wynik na miarę rekordu Guinnessa. Jak w takich warunkach trener jakby się nazywał dałby sobie radę, jak widać po naszych zmianach trenerskich żaden. Ode mnie czerwona kartka dla zarządu szerzej właścicieli którzy ewidentnie nie wiedzą co robią. Wisła to teraz takie kółko wzajemnej adoracji.
|