Drozd napisał(a):

Tłumaczę Ci że choćby przyszedł Messi Zlatan i Mbape to nic to nie zmieni jak reszta będzie grać z takim podejściem jak przywykli od kilku lat. Czyli bez cienia waleczności i ambicji na coś więcej niż, co będzie to będzie.
Zespół można zbudować z przeciętnych zawodników i będzie miał wyniki. A zbieranina nawet teoretycznie niezłych grajków będzie dostawać w ....ę. I taką zbieraniną właśnie teraz jesteśmy. Personalnie niby mocniejszy skład niż w zeszłym roku ale mentalnie do drużyny Hyballi z przed wolty Błaszczykowskiego nie mamy startu. Czyja to wina?
W 100% zarządu...
|
Oni są po prostu tak słabi. Zdolni do przebłysków, jak Boguski czy Yeboah, ale niczego na dłuższą metę. W dodatku klub wymyślił sobie, że mają grać, jak dawna Wisła, po której została tylko nazwa i wygórowane oczekiwania kibiców. Prawdę mówiąc równie dobrze i z podobnymi efektami, jutro San Marino mogłoby stwierdzić, że będzie grało tiki-takę.
Ale zazdroszczę Ci, jak i ludziom wierzącym. W twojej wersji jest przynajmniej jakaś nadzieja, że problemem jest podejście i jeśli ono się zmieni, da się coś z tej gliny ulepić. Według mnie to karmienie się złudzeniami, których już dawno się wyzbyłem.
Przed sezonem miałem nadzieję, ze ci nowi okażą się lepsi od starych, ale czy są rzeczywiście? Na razie tego nie udowodnili.