d napisał(a):

Celem tego posta nie jest w żadnym wypadku wybielanie postawy naszych piłkarzy, ani udowadnianie na siłę, że wszystkiemu winien jest Gula, a to są wszystko oddani i szlachetni profesjonaliści.
ale
Z zespołu, który zapewnił nam wyśmienitą rozrywkę w poprzednim sezonie pod dwoma, niezbyt długo, pracującymi szkoleniowcami, na ten moment w zespole są:
1. "Starszyzna": Frydrych, Sadlok, Mehremić, Żukow, Kuveljić, Yeboah, Savić, Forbes
2. Młodzieżowcy: Wachowiak, Szot, Szota, Plewka, Gruszkowski, Starzyński
+ Kuba, który siłą rzeczy stanowi osobną kategorię i Buchalik będący de facto poza drużyną.
Ze "starych" nie da się stworzyć nawet wyjściowej jedenastki, nie mam teraz jak dokładnie policzyć, ale drugie tyle ekipy z poprzedniego sezonu odpaliliśmy latem (już nawet nie licząc Hyballowej czystki w lutym). Tylko Sadlok i Żukow są tu dłużej niż od jesieni 2020.
Tzw. starszyzna zespołu praktycznie nie istnieje. Płaczący w mediach Basha i JC już dawno polecieli. Weteranów też już nie ma, ostatni odszedł Boguś. Kim są ci "jebani lenie", którzy znowu zwalniają kolejnego trenera? O co tu chodzi?
Wnioski rysują się dwa:
-błędem było ściąganie "najemników" na długich kontraktach, którzy, jak się okazało, w takich a nie innych warunkach mają wyjebane. Ale że wszyscy co do jednego?
-trener jednak nie ogarnia niczego
albo wypadkowa obydwu.
|
Wniosków może być 10. Nie sposób, jednak nie zauważyć, że od momentu przejęcia Wisły przez trio, zanotowaliśmy zdecydowany regres. Najwyraźniej racjonalizacja wydatków i spłacanie długów gryzie się z poziomem sportowym. Jedyną optymistyczną kwestią przed rozpoczęciem tego sezonu, były potencjalne transfery, a właściwie życzeniowe myślenie w stylu "ci, którzy przyszli nie mogą równie słabi, jak cii, których właśnie pożegnaliśmy". Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jednak są.