Na szczęście oglądałem pięć minut drugiej połowy, jak przegrywaliśmy już 2:0. Widząc, jak kopią się po czołach, wyłączyłem.
ramzes190 napisał(a):

|
A co jeśli największym gównem w tej drużynie jest trener? A zaraz z nim kolesiostwo i robienie sobie z klubu rodzinnego eldorado
|
O czym piszesz? Dawidzie Błaszczykowskim czy czymś jeszcze?
Drozd napisał(a):

Dobra dobra...szrotu.
Mamy szrot bo sami go sobie tworzymy, klimatem olewactwa, lenistwa i braku ambicji. Ta młodość w zeszłym sezonie potrafiła DOMINOWAĆ każdego przeciwnika. Do momentu kiedy od zarządu w osobie Błaszczykowskiego poszedł sygnał ze można się opierdalać. Nie przyszedł na trening i się dziwi ze go trener na mecz nie wziął, no k... strtaszne. I jeszcze ma pretensje. Dał przyzwolenie na sabotowanie gry żeby był pretekst do zwolnienia trenera. To są rzeczy których nie da się wymazać z DNA drużyny.
Teraz są tego efekty, chujnia w każdym aspekcie, a winnych nie ma. Wszyscy na alibi.
I jeszcze Biegańskiego wpuszczają który MUSI w każdym meczu zapieprzyć bramkę bo Kieszek jedyny który trzymał spokój w tyłach zawalił dwie bramki.
Jednym słowem TRAGEDIA.
|
To chyba nadinterpretacja, ale naprawę klubu chyba rzeczywiście najłatwiej i najpewniej zacząć od transferu Jakuba Błaszczykowskiego do Wisły Kraków oldbojów. Tylko że na to szanse są żadne, bo Kuba jest uparty i działa sercem, nie głową. Inaczej zresztą nie byłoby go tu z nami, ani Wisły w ekstraklasie, tak że bierzemy to serce z całym dobrodziejstwem inwentarza.