doktor granat napisał(a):

|
Jak dla mnie ważniejsze od 800tys. są: duża baza potencjalnych grajków+oko do piłkarzy. Carlitos, Llonch itp. byli za darmo. Z drugiej strony wyrzuciliśmy w błoto kilkaset tysięcy euro na Kuveljica. Mam nadzieję, że Pasieczny będzie w stanie się wykazać i wykorzystać jak najlepiej pieniądze na nowych kopaczy.
|
Sugerujesz, że Pasieczny ma jakąś super tajną listę super grajków, którzy zaorają tę ligę z marszu i są do wyciągnięcia za darmo? Mam tylko nadzieje, że trzyma ją w sejfie.
Carlitos czy Llonch to były zwykłe przypadki wynikające tylko i wyłącznie z tego, że znał ich pracujący wtedy w Wiśle trener. Zresztą nie jest tajemnicą, że sprowadzenie Carlitosa do ostatniej chwili wisiało na włosku, ponieważ ówczesne władze nie miały do niego przekonania

.
Nasz scouting z tego po przyjściu dyrektora, nie został rozbudowany, więc i jakiejś niesamowitej zmiany bym się nie spodziewał.
Jedyną realną opcją wzmocnienia drużyny jest wyłożenie odpowiedniej sumy pieniędzy lub szkolenie, które zapewni stały napływ zawodników o odpowiedniej jakości. Bazowanie na piłkarzach darmowych to zwykła ruletka, co dobitnie pokazują kolejna okienka transferowe Wisły.