|
Panowie prawda jest taka: szybki przebojowy napastnik i jest inne granie. Wtedy i Skvarka odżyje, bo będzie miał komu prostopadłą puścić. A my kogo mamy na szpicy? Dwóch nieruchawych drągali, gdzie żaden nie potrafi ruszyć do prostopadłej piłki. Są OK do zamknięcia akcji głową, czy tej słynnej walki o górną piłkę i przytrzymaniu piłki. Ale nam potrzeba kogoś w stylu Turgemana, który dawał ruch i opcje pomocnikowi, który szukał gry swoim poruszaniem się. Jeśli preferujemy styl rozgrywania od tyłu, to przecież Mahdioui i Skvarka potrafią poklepać, ale problem robi się gdy wyjdziemy z piłką wyżej, a napastnik stoi jak kołek. Nie przyjmuje tłumaczenia, że Forbes czy Kliment mają mało sytuacji i stąd mało bramek. Oni powinni prosić się o sytuację swoim ruchem, wymuszać na pomocnikach zagrania prostopadłych piłek.
Wysoki drągal, który przytrzyma jest ok jak pod niego jest podwieszony drugi napastnik o innej charakterystyce (szybki zwinny), a my nie mamy takiej 10 podwieszonej, bo Skvarka to inny typ pomocnika, bardziej rozgrywający niż drugi napastnik. Więc jeśli gramy Forbesem z przodu to do niego wtedy Yeboaha lub Hugiego lub Starzyńskiego jako drugiego napastnika, tego który ruszy na prostopadłą. I wtedy w środku w pomocy zostaje 2 pomocników, Mahdioui i Skvarka, którzy będą mieć opcje zagrania prostopadle. A jak my mamy z przodu tylko drągala nieruchawego, to czemu dziwimy się, że pomocnicy grają wszerz zamiast do przodu?
Koniecznie potrzeba sprowadzić szybkiego, dynamicznego napastnika w zimie.
|