Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 28.10.2021, 10:55
To nawet chyba nie jest tak tylko, że mamy przeciętnych piłkarzy.

My nie mamy piłkarzy z genami zwycięzców, ale z genami wyrobników.
Tacy, owszem są przydatni, ale tylko wtedy gdy w stadzie (bo inaczej tego nie można nazwać) jest dwóch-trzech prawdziwych liderów, którzy zbudują pozytywną atmosferę rywalizacji i dążenia do sukcesu.

Teoretycznie piłkę ma rozprowadzać Aschraf, ale czy ma on jakikolwiek autorytet w drużynie?
Czy ktokolwiek ma jakikolwiek autorytet w tej drużynie?
Czy jest ktoś, kto w trakcie treningów nie tylko będzie wykonywał posłusznie, co mu trener każe, ale zbuduje taką atmosferę, żeby wszystkim się chciało zapieprzać (wiem... zbanowane słowo na tym forum) i przenosić wyniki treningów na mecze?
Czy jest ktoś, któ w czasie meczu weźmie na siebie jakąkolwiek odpowiedzialność i zachęci innych swoim przykładem, czy raczej autorytetem?

To niepolskie słówko: "autorytet".
Ktoś z piłkarzy ma autorytet w drużynie?

A może to raczej banda przypadkowych, niezłych grajków, którzy oglądają się tylko jeden na drugiego i żaden nie chce się wychylać?

Jeśli tak jest to żadna zmiana stylu nie pomoże: nadal będą się oglądali na innych, a po przegranym meczu wymienią piątki z rywalem i między sobą.

Owszem, jest jeden autorytet: to Kuba.
Ale jego na boisku nie ma.
I pewnie nie będzie.
Ktoś został?
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując