Książę Palownik napisał(a):

Dla nas spadek to koniec klubu na poziomie centralnym. My się musimy utrzymać za wszelką cenę, nawet jakby trenerów trzeba było wymieniać co kwartał.
Jesteśmy na etapie wychodzenia z długów, nie mamy pieniędzy na dobry, ofensywny materiał piłkarski i trzeba się pogodzić z faktem, że dopóki się nie pojawi kasa na transfery, dopóty nie ma co budować jakichś długoplanowych projektów.
|
Na kopaczy kasy nie ma, ale jest na kolejnych 15 trenerów. I na ich odprawy też, bo nie wierzę, że każdy da się dobrowolnie z Wisły wyrzucić. Brzmi ciekawie.
A skąd ma się pojawić kasa na transfery? Rozumiem, że z redukcji długów?
I ile trzeba będzie wyłożyć, żeby przyszedł ktoś ogarnięty do klubu z dolnej połowy tabeli w którym rządzi szatnia, a trener i koncepcja gry zmienia się co pół roku?