|
Ale wbrew temu, co piszecie, nie jest to wcale takie zerojedynkowe.
Graliśmy na przykład z Rakowem i spokojnie to my mogliśmy wygrać, graliśmy z Lechią i widzieliśmy, że to Lechia miała szczęście wywożąc remis, graliśmy z takim Piastem jak równy z równym i tylko ręcznikowi na bramce Piast zawdzięczał wygraną z nami na swoim terenie 1:0 (przytaczam przykłady dobrych występów)
Dzisiaj Piast nie grając wcale o niebo lepiej pokonuje Legię 4:1 (pomijam, że z Legią ostatnio prawie wszyscy wygrywają).
O co chodzi?
- przetrenowanie i nie mamy sił na normalną grę?
- jakieś zatargi w drużynie i szatnia chce teraz coś udowodnić?
- brak wypłat na czas i piłkarzyki strajkują?
- postanawiamy grać radosny, amatorski futbol na tak nie licząc się z konsekwencjami, bo trzeba drużynie wpoić inne zupełnie granie?
Pomijam często przytaczany argument - mamy słabych piłkarzy - gdyby tak faktycznie było, jak wytłumaczyć to, o czym napisałem na początku? Innym chciało się jeszcze mniej? Nie. Nie było tego widać.
Przyjmuję argument wolfy'ego, że Gul'a nie bierze w ogóle pod uwagę tego, jak się gra w Ekstaklasie, a inni trenerzy wiedzą, co z takim bufonem trenerskim zrobić. Świadomie napisałem "bufonem", bo stale powtarza te same błędy i nie żadnego wytłumaczenia tak dotkliwych porażek w tak żałosnym stylu.
No chyba, że to jakaś wysoce skomplikowana strategia naszego zarządu razem z Gul'ą, której celu i sensu na razie nie rozumiem.
Nie chcę oglądać derbów...
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|