Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

zarzad popelnil blad zmieniajac Hyballe na Gule , trzeba było nie zmieniać Hyballi na trenera który tez wymaga ale nie jhest tyranem
trzeba bylo zmienic tez na tyrana z ta tylko roznica zeby mial troszke oleju w glowie kogo dojezdzać
wystarczy zeby hyballa robil swoje , ale zamiast uwziasc sie na nietykalnego , mogl tepić np forbesa i wszystko by gralo do dzisiaj 
a jeszcze co do samego kuby
iel sie nagral po zwolnieniu PH ?
to chyba jednak nie w Ph byl problem
|
Pomysł Hybali był prawdopodobnie jedyny słuszny w naszych warunkach i na tym etapie rozwoju klubu - fizyczność, pressing, boiskowa agresja. Problem w tym że prawdopodobnie był zjebem. Jedno nie wyklucza drugiego: był szurnięty i miał dobry pomysł na klub. Bywa i tak.
Niestety zamiast ściągnąć podobnego warsztatowo trenera, tylko w miarę normalnego nastąpił zwrot o 180 stopni i wróciliśmy do koncepcji Stolarczyka, tylko ze zbieraniną losowych sierot wyciągniętych z piłkarskiej dupy przez Pasiecznego. I na razie wygląda to tak jak brzmi.
Wychodzi też ile warte było robienie kwasu przez Błaszczykowskiego i jego klakierów o to że nie gra.
Jest gorzej niż za Hybali bo pomysł od początku był dyskusyjny. Raczej do realizacji za kilka lat, jak będą pieniądze.
Gula wydaje się podszedł lekceważąco do naszej ligi i został przez nią zaorany. Skompromitował klub i zapisał się już w historii rekordowo wysokimi przegranymi z Lechem i u siebie. Przegranymi, dodajmy, nie tylko zasłużonymi ale wręcz stanowiącymi najniższy wymiar kary. Coś w stylu tego jak teoretycznie powinny wyglądać mecze Legii w fazie grupowej, ale nie wyglądały bo Legia ma na ławce trenera.
Pozostaje tylko jedno pytanie - czy któraś drużyna zdąży przekręcić nam licznik zanim Gula wyleci z hukiem? Mecz ze Śląskiem pokazał że wcale nie potrzeba do tego ligowego topu, tylko chęci, trochę umiejętności i szczęścia.