Ewidentnie w drużynie cos się dzieje na zapleczu. Może to protest na durne (ewidentnie) pomysły trenera?
Jedyny coś wnoszący do gry Aschraf nagle opuszcza rozgrzewkę, Yebo siedzi na ławie (za karę?), a jak go wpuszczają (z przymusu?), to gra wybitnie indywidualnie tylko na pokazanie się, a nie dla drużyny. Widać, że pracuje, by wypromować się i olać ten zespół być moze już w przerwie, a najdalej na koniec sezonu.
Przecież od 60 minuty to juz tylko czekali na gwizdek zakończenia meczu, zamiast zapierdzielać choćby po "honorowego" gola. 111 km wybieganych "na stojąco" w porównaniu do 118-120 co , jak pokazali, potrafią.
Może poszły jakies zakłady u booka

Inaczej nie potrafię wytłumaczyć tego zachowania niektórych kopaczy i do tego kompletny brak ambicji i zaangażowania.