czaro napisał(a):

Ile, ile, do czasu aż klub nie spłaci długów i nie zacznie zarabiać. Ewentualnie do czasu aż klubu nie przejmie jakiś regionalny szejk.
Jakich upokorzeń. Naprawdę masz tak smutne i miałkie życie, że słabe sezony Wisły traktujesz jak osobiste upokorzenia? No, chyba że z Kubą Błaszczykowskim piszę, w takim razie, Kubo, rozumiem, kupiłeś klub, chciałeś wygrywać, jesteś ambitny, nie idzie. Trzeba działać.
Wyluzujcie, bo jesteście trochę jak takie zepsute dzieci, które chcą, żeby rodzice wreszcie przeprowadzili się do willi z basenem, bo to wstyd przed kolegami w szkole, że nie jesteście najbogatsi w klasie. Wy, nie rodzice.
Ten i podobne posty okraszone wezwaniem do "rozmowy motywacyjnej" to już całkowity odlot. Rozumiem, że to forum piłkarskie, ale jednak trochę jako społeczeństwo przez ostatnich 40 lat się ucywilizowaliśmy. Okładanie się krzesełkami po głowach, bo typ po drugiej stronie ma szalik innego koloru, nie jest uzasadnione, nie jest też zabawne. Podobnie realizacją pasji nie jest straszenie piłkarzy klubu, z którym akurat sympatyzujecie.
|
Jak już chcesz się bawić w bezsensowne analogie to do obecnej sytuacji bardziej pasuje takowa sytuacja:
Akceptacja tego że się mieszka w piwnicy bez łazienki ale jednocześnie oczekiwanie że mieszkańcy nie będą srać pod siebie tylko będą to załatwiać na zewnątrz.
Bo to co Ty prezentujesz obecnie to również wspomniany przez ciebie odlot. Tyle, że w drugą stronę. Brakuje jeszcze klasycznego sformułowania âsierota po Cupialeâ.
Gula może dalej pracować bo przynajmniej na ten moment ryzyka spadku nie ma. Ale darujmy sobie już te śmieszne pogadanki o długach. Zostali sprowadzeni konkretni piłkarze (podobno wyselekcjonowani), jest podobno konkretny trener z wizją i oni wszyscy pobierają pieniądze wypłacane na czas. To nie jest tak, że długi spowodowały że zostaliśmy ze składem węgla i papy i nikt nie chce do nas przyjść bo są opóźnienia w wypłatach. I w kwestii wyboru piłkarzy jakiekolwiek oczekiwania można mieć. I nikt tutaj nie mówi o pucharach i cudach.