Jak jakiś trener zacznie wskrzeszać w tych leniwych ....ach ducha walki to z miejsca zostanie, wariantem, szaleńcem, łysym gnomem albo brodatym trollem. Może oni wczoraj byli zajechani? Dlaczego nie? Obciążenia mieli za duże albo za małe albo ktoś ich obraził albo krzywo popatrzył. Tylko czekać na płacze w mediach...
Moim zdaniem jest wyjście tylko zarząd musi sobie wyhodować jaja, bo on jest w dużej części odpowiedzialny.
Trzeba przeprosić się z Hyballą, to nasze ....eczki z miejsca postawi do pionu

.