|
Takimi meczami trener kopie pod sobą dołek i pomimo sympatii (w zdrowym rozumowaniu) to co innego budować swoją filozofię, a co innego byc ślepym na potencjał zespołu.
Jak już mamy autostradę w środku pola to na Boga, może zróbmy cokolwiek by tej bramki nie stracić?
To czego bym sobie życzył. By żaden trener (nawet Guardiola czy Klopp) nie mieli w Wiśle kontraktu bez względu na osiągane wyniki.
Tutaj to niestety wygląda tak że dajemy Guli spory sztab i słyszy on że co by się nie działo przez 2 lata to go nie zwolnimy.
Może warto jednak jakąś presję stworzyć na trenerze? Choćby może po to by takie wyniki jak dziś nie powtarzały się średnio raz w miesiącu?
|