|
Ogadalem urywkami, bo niestety obowiazki rodzinne nie pozwolily w calosci na spokojnie.
Wszystkie atuty jakie do tej pory dalo sie zauwazyc w tym meczu zniknely. Niestety, ale Magiera wciagnal Gule nosem i wyplul druga dziurka.
Dramat.
Tutaj trzeba jakiegos wstrzasu, bo ewidentnie cos przestalo grac w druzynie. Bardzo nerwowy Frydrych, pokazuje, ze tam jest problem w druzynie. Moze trzeba sie kogos pozbyc (i nie jest to trener) zeby znowu zaczelo to funkcjonowac?
|