|
Myślałem, że gorzej niż w Poznaniu być może. Jak widać może. Wszyscy poza Biegańskim i Żukowem wyjebane w tym meczu mieli strasznie. Zamiast z pianą na pyskach zapierdalać i chociaż pokazać kibicom, że jest ambicja, to była gra w dziadka. porzygać się szło widząc zagranie od środka obrony do boku , dogranie do środka pomocy i wycofanie do obrony. Ile qrwa tak można? Zeszli Sadlok i Gruszkowski a pierwszy do wymiany był Uryga. Wszedł Hugi i Yeboah. Tego pierwszego nie było na boisku a drugi kolejny raz pokazuje się jak jeździec bez głowy. Nawet akcja po której wyszedł sam na sam z bramkarzem, aż się prosiło dograj piłkę do kogoś wychodzącego, nie- jebnął w bramkarza. Szot pomyłka. Jakiś Garcia wkręcał go w ziemię co akcję. Ławka nic nie wniosła niestety. Zaczynam bać się o derby.
WISEŁKA KRAKÓW TO DUMA WSZYSTKICH POLAKÓW
|