Jestem w szoku nie po tym 3:0 do przerwy... Jestem w szoku po tym co oni zagrali w 2 połowie, z jakim nastawieniem wyszli.
Do 80 minuty wyglądało to tak jakby w przerwie poprosili Ślaska żeby nie robić krzywdy i sami nie bedziemy atakowac, pogramy do boku i zajdzie mecz... No, ale slask zapomnail i od niechcenia wladowal nam 2 bramki na koniec...
Nie wiem jak to funkcjonowało w zabrzu, ale 4 srodkowych obroncow? Uryga, Sadlok, Frydruch i Szota? Przecież po stracie 1 bramki nie wiedzieliśmy co jest grane, kto gra na obronie kto w pomocy , to był szok.
Dla mnie po całości trener dał dupy no i bramkarz.
Pierwsza wiadomo jego
Druga - nie wiem czy mógł coś więcej zrobić.
Trzecia: prócz Urygi Biegański też dał do piec, przeciez w takich sytuacjach bramkarz idzie na 5 metr bez wachania ..
Pytanie jest takie? CO robił Uryga przy 2 pierwszych bramkach, gdzie on był
Co oni grali
JESTEM W SZOKU po tym co oni odstawili w 2 połowie, zamiast wyjśc z chęcią zmazania plamy - nawet bramke jedna i przegrac godnie 1:3... to MENTALNE ZERA.
Jeszcze przed żydami.
Nie pisałem złych słów o Guli, ale jak po debrach nie bedziemy miec punktów to OUT i niech jedzie ze Skvarka tam do banskiej bystrzycy czy jakiejs innej dziury w lesie na słowacji :/