|
Suma szczęścia podobno zawsze wychodzi na "zero". Ale wymiernie to czasami się zyskuje...
W Gliwicach mecz był "remisowy" ale przez nasz błąd przegraliśmy.
W Zabrzu też układał się remis ale , wskutek szczęścia (rykoszetu), wygraliśmy.
Finalnie mamy z tych dwóch meczów 3 punkty a jakby wyłączyć "szczęście" i "brak szczęścia" to by tych punktów było tylko dwa...
|