wolfy napisał(a):

|
W ogóle bardzo mi się nie podoba jak Gula olewa młodych wpuszczając ich na minuty, podczas gdy taki Skvarka może sobie rozłożyć leżak na środku a i tak ma zapewniony plac przez cały mecz. Drastyczna zmiana in minus z czasów Hybali. Rozumiem gdyby szły za tym wyniki czy chociaż jakość gry, ale punktujemy gorzej niż za Hybali czy Skowronka w pierwszych 10 kolejkach, gramy gówno i nie ogrywamy młodzieży.
|
Patrzysz na sprawy, jak kibic, a nie trener. Grzechem Skvarki jest to, ze od dłuższego czasu nie ma liczb. Nie błyszczy, nie gra efektownie i efektywnie, ale... Stara się być wszędzie tam, gdzie powinien, grać zgodnie z założeniami taktycznymi. A gra bo nikt nie jest w stanie go zastąpić w tej roli. Gula nie potrzebuje na boisku kogokolwiek, tylko zawodnika właśnie o takim profilu, a drugiego takiego nie ma.
Stwierdzenie o młodzieżowcach nie jest zgodne z prawdą. W każdym meczu gramy 2-3 czasami 4 młodymi piłkarzami. Dla mnie problemem jest to, ze to i tak za dużo, bo każdy z nich zaniża tu i teraz poziom drużyny i pojawia się na boisku tylko dlatego, że jest inwestycją w przyszłość. Rozumiem to, ale zdaje sobie również sprawę, że takie inwestycje są ryzykowną sprawą, bo z jednej strony odbywa się to kosztem poziomu sportowego, a z drugiej może zakończyć, jak w przypadku Wojtkowskiego.