"Ekspertom" powyżej zalecam kupienie sobie legalnych źródeł transmisji w HD, a nie oglądanie meczów w 240p, bo najwyraźniej niewiele widzą na tych swoich zapikselowanych monitorkach.
Jak ktoś wypisuje dyrdymały o jakiś symulkach przed
kontaktem, to rzeczywiście albo za słaba jakość obrazu, albo poważne problemy ze wzrokiem.
Jak dla mnie po kopnięciu przez Mosóra, Yeboah być może mógłby nawet utrzymać się na nogach z tego co widzie, ale zrobił to co robi ogół piłkarzy po poczuciu stopy przeciwnika na swojej nodze, po prostu upada.
Ta sytuacja wypisz wymaluj przypomina ostatnią akcję z meczu Barcelona - Levanta i rzut karny podyktowany dla Barcy. Też jest kontakt, Depay ekspresyjnie upada i tyle, żadne VAR-y się nie włączają bo nie mają do tego prawa.
https://www.youtube.com/watch?v=Au0Gcv-nmlI
A jak ktoś lukruje sędziemu (pomimo, że na żywo sam sędzia podyktował karnego) i dopatruje się jakiś symulek, to ja ja się pytam
gdzie jest żółta kartka dla Yeboaha?
No i
najważniejsza kwestia, VAR nie miał prawa wpierdalać się w tej sytuacji bo nie jest po zero-jedynkowa sytuacja, pomimo tego co próbujecie tu forsować. A tylko w takich sytuacjach jest uprawniony do interwencji.
Samo sprawdzanie tej sytuacji zajęło składowi sędziowskiemu ponad 5 minut, do tego doszły przerwy związane z opatrywaniem i leżeniem na trawie Kądziora, Torlia, Ameyawa, Mahdiouiego, Katranisa i paru innych leżakowców o których już zapomniałem. I ci "bardzo dobrzy, jak na warunki ekstraklasy"sędziowie dorzucili tylko 7 minut dodatkowego czasu gry. A idźcie w ...u "eksperci", bo szkoda na was czasu.