|
Powiedzmy sobie szczerze: nie widać, żeby Gula miał tu cokolwiek wnieść, poza kolejnym miotaniem się w walce z innymi ogórkami broniącymi się przed spadkiem.
Podsumujmy.
Graliśmy z beznadziejnym Piastem. Naprawdę, ten Piast był dzisiaj bezproduktywną zbieraniną, nie mieli nawet szybkości i dynamiki, zero pomysłu.
Ale Fornalik wiedział jedno (i wie to każdy trener naszych rywali): Gula będzie do oporu, aż do bólu zębów forsował swoją poronioną wizję "ofensywnej" gry, która polega na tym, że wymieniamy setki bezsensownych podań, aż w końcu sami sobie wsadzamy farfocla. I na to tylko Fornalik czekał. Tym razem wsadziliśmy sobie farfocla rękami Kieszka.
Moje zdanie jest takie: niech Trio przestanie kombinować, szukać jakichś trenerskich wizjonerów i mesjaszy. Niech biorą zamiast tych cudaków kogoś, kto zna Ekstraklasę i ma w niej doświadczenie. Pięknej piłki nie będzie, pucharów też - ale być może uda się bronić ten środek tabeli i powoli wychodzić z długów.
Obecnie jesteśmy zbieraniną ustawianą przez cudaka, który uroił sobie "wizję", że zrobi tu drugą Barcelonę Guardioli.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|