|
Powiem tak. Jeżeli ja jestem ślepy na argumenty, to niektórzy są ślepi na oczy, jeżeli nie są w stanie zobaczyć kiedy zespół walczy a kiedy się opierdala.
Nie rozmawiamy o niuansach taktycznych, wahaniach formy czy wrażeniach artystycznych. Tylko o tym czy jeden z drugim po stracie swojej albo kolegi z drużyny zap...do obrony czy człapie, a wręcz kieruje się na przypisana mu pozycję spacerem. Czy kiedy kolega z drużyny nie ma komu podać to zrobi ruch czy schowa się za plecy obrońcy. I nie pieprzcie farmazonów, że jakakolwiek drużyna jest w stanie zablokować wszystkie miejsca w które można podać piłkę. Jeżeli nie ma komu podać to nie jest zasługa broniących tylko WINA atakujących. A żeby było komu podać wystarczy biegać, żeby znowu ktoś nie wymyślił ze do tego trzeba jakichś fantastycznych umięjętności. Na boisku pod blokiem każdy wie gdzie musi się przemieścić żeby można było mu podać, wiec jeżeli któryś kopacz jest bezsilny, zniechęcony, czy sfrustrowany i dlatego zamiast grac to snuje się po boisku to nie wnikając w przyczyny niech wypie...ala na trybuny i tyle w temacie.
|