Wyświetl pojedynczy post
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#124
Stary 28.09.2021, 23:24
Długo zmagałem się z sobą, aby po tym blamażu wejśc na forum... Jeszcze nie czytałem co tutaj napłodziliście, więc piszę post bez żadnych sugestii. Potem poczytam, może się odniosę do głupot pisanych w podobnym tonie po meczu z Lubinem czy co gorsza pokemonów zadowolonych z meczu PP (w końcu wygraliśmy 1-3 to jest sukeces

DNO, NIEPORADNOŚĆ, BRAK POMYSŁU, BRAK RUCHU- jednym słowem PADAKA!

Po meczu (jak i w jego trakcie) byłem MAX wk... na SKVARKE oraz Czerepucha (za farmazony, za przedstawianie krzywego optymizmu, za głupoty, że mamy drużynę czy co GORSZA, że Kliment jest OK).


Amika nas zdeklasowała, a Pogoń założyła nam czapkę grając absolutne minimum. Tak... Pogoń nie stworzyła ANI JEDNEJ sytuacji i wygrała mecz ! Nie liczę podania od Gruszkowskiego bo wiadomo, że to był przypadek. Strzelił nam niechciany i obśmiewany Żan Carlos... Carlos, który wykazał się sprytem i przytomnością. Carlos, który grał dokładnie to samo co u nas. Carlos, który jest po prostu średniakiem - na pewno lepszym niż HUGI i jego pozbycie według mojej ocenie przy takich łamagach jakie mieliśmy było błędem i nie piszę to dlatego, że strzelił nam bramkę... Po prostu jesteśmy tak słabi, że koleś był przydatny bo zawsze ZAPIERNICZAŁ, nie widziałem ani raz, aby przeszedł obok meczu. To samo tyczy się Klemenza (gówno mnie obchodzi, że teraz nigdzie nie gra). Pokemony oczekiwały, aby Carlos był liderem, walił bramki, brał grę na siebie... Nie - on takim piłkarzem nie jest i nie będzie.

Wracając do meritum: Pogoń mimo, że niewiele się starała to nakryła nas czapką. Z przebiegu meczu byli zdecydowanie lepsi. Na upartego można było liczyć na remis po niewykorzystanej główce Frydrycha, ale 0 strzałów w 1 połowie to miazga, z tak słabo grającym rywalem. Rozumiem, jakby Pogoń robiła z nami wiatrak jak Amika... a tu nie.. Po prostu zagęścili środek, grali lekko pressingiem i tyle. Nasi zgłupieli, nie potrafili zorganizować ani jednej akcji.

Nasz środek gorzej funkcjonuje niż za Savica. Zukov kompletnie zawiódł, niedokładne podania, coś starał się zrobić, ale wychodziło to koszmarnie, nieporadnie. El M. bez piłki jest gorszy niż Boguski, koleś kompletnie nie potrafi bez niej grać, co udowodnił po raz kolejny. Fajnie, że biega najwięcej, fajnie, że zaczynamy od niego akcje, ale co z tego? Dostaje piłkę na 16 metrze i podaje tak jak partnerzy się ustawiają - czyli nic z tego nie ma.

Zamykam oczy , widzę grę, padakę: zaczynamy od bramkarza. Kieszek podaje do El M.... i co dalej i uja, piłka w bok, może na skrzydło, może do Hanouska (który niestety Kamilem K. nie jest), ze skrzydła jeb na napadziora, albo w krzaki bo do środka nie ma komu... gdzie jest SKVARKA

SKVARKA co odwalił to kryminał, nie dość, że jest wolny jak Jacek MAtyja to jeszcze kompletnie odpuszczał walkę o piłkę. Co z tego, że był u nas w zespole drugi pod względem przebiegniętych km skoro zagrał największą padakę... niewyobrażalną...

Nie potrafiliśmy sklecić żadnej akcji. Gra długa piłką od obrony i walcz tam Forbes... Nie kumam zmiany Forbsa po 1 połowie. Dawał nadzieję, na jakąś walkę piłek rzuconych na hura do przodu w przeciwieństwie do Klimenta. Klimentowi ambicji nie można odmówić, widać, że stara się chłopak, ale jest wyraźnie słabszy przy takim schemacie "jeb piłkę do przodu, niech walczy i zgrywa"...

Jestem totalnie rozbity po tym meczu. Zero pomysłu na jedną sensowną akcje. Po tym co odwalił SKVARKA stawiałbym na Savica w następnych spotkaniach.

Po meczu ze Stala w PP pisałem na SB, że zagraliśmy padakę totalna. Zdanie podzielił wieśniak i wermacht, aha i wolfy tez widział, że była kaszana. Reszta pokemonów wniebowzięta jak Czerepach i inni po meczu z Lubinem. Czerpachu!!! Dalej twierdzisz, że Kliment jest dużo lepszy od Forbesa ? Dziękuj na kolanach, że nie udało się go wypchnąć do Chin. Po cholerę po 1-2 średnich meczach piszesz bzdury typu: "drużyna", "mamy trenera", "panowie piłkarze", "fenomenalny El. M", "Kliment lepszy od Forbesa"... sami robicie sobie krzywdę ! Inni czytają te bzdury i się nakręcają, a potem jest duże rozczarowanie.

Jeszcze 2-3 takie spotkania i możemy prosić na kolanach Wuja.... Tak to widzę niestety.

Nie zawiódł jedynie Frydrych.


Na domiar złego judovia wczoraj przeskoczyła nas w tabeli.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 28.09.2021 o godz. 23:37.

Odpowiedz cytując