FraMat napisał(a):

Pogoń stosowała przez cały mecz bardzo agresywny i niegłupi pressing.- Każdy z naszych piłkarzy znajdujący się przy piłce na połowie Pogoni był od razu podwajany, lub potrajany i albo tracił piłkę przy dryblingu lub próbie podania, albo wycofywał ja do obrońców.
- Każda piłka kierowana przez naszych obrońców, bramkarza lub drugą linię w kierunku bramki rywala, do środka pola, lub choćby na skrzydło była natychmiast atakowana przez piłkarzy Pogoni, a my przegrywaliśmy większość pojedynków o nią.
.
|
Cóż za genialna taktyka Pogoni , nikt się jej nie spodziewał
Ok Pogoń zastosowała pressing i podwajanie ale pytanie co my robiliśmy w tym czasie bo z naszej strony nie było podwajania w dodatku Pogoń z łatwością przedostawał się z akcjami pod nasze pole karne w 1 połowie - kiedy dla nas to były ciężary i męki przez całe 90 min. ,2 połowie Pogoń już grała tylko na dokończenie meczu.
Jeżeli nasza taktyka polega na tym , że cała pomoc chowa się za zawodnikami przeciwnika i czeka na podanie do nogi od obrońcy albo walimy lagę na Forbsa/Yeboaha to nie dziwota , że z Niecieczą bohatersko remisujemy lub dostajemy w cymbał w Mielcu.
Problemem polega na tym , że Wisła to jest do bólu jednowymiarowa drużyna. Wychodzi na to , że wystarczy zastosować pressing i cały plan w piz....
Nie jest to taktyczny geniusz trenera Pogoni , Niecieczy czy Mielca bo pressing to dzisiaj podstawa niezależnie od prezentowanego stylu. Jeżeli my nie umiemy się przeciwstawić pressingowi rywala , który jest obecnie wymogiem i pewnikiem przed każdym meczem to z czym do ludzi ?
Nie jestem za zwolnieniem trenera bo to nic nie da - niech pracuje jak najdłużej ale po wczorajszym meczu przestałem się łudzić , że zmierzamy w jakimkolwiek kierunku i za kilka miesięcy będziemy zbierać owoce współpracy z Gulą. Powtarzamy schemat utarty od lat, dobry początek a potem pikowanie w dół.
Mamy od groma szrotu w kadrze i nie zmienią tego zachwyty na twiterze przy każdym okienku transferowym. Będziemy tak długo chłopcem do bicia aż nie wyjdziemy z długów i nie zaczniemy kontraktowac droższych zawodników z tym , że no właśnie - nie zdziwię jak to mityczne wyjście z długów też za wiele nam nie da w poprawie jakości drużyny wszak za Skowronka miało być lepiej, za Hyballi mieliśmy ustawiać ligę po kątach, Gula miał być gwarantem stabilizacji formy sportowej i wszystko jak krew w piach... czemu akurat wyjście z długów będzie jakimś nowym ,lepszym rozdaniem skoro mieliśmy już takie co najmniej 3 w ciągu 2 ostatnich lat.