Ehhh cykl Wiślaka widzę rozkręcił się na dobre XD
- nowy trener, nowe nadzieję
- piłkarze zapowiadani jak galacticos, każdy się jara
- pierwsze dobre mecze dają nadzieję
- wygrana z legia/lechem/cracovia w fajnym stylu
- 4/5/6 miejsce w tabeli
- TO TEN SEZON
- kilka gongów w chujowym stylu
- narzekanie na kopaczy <--- tu jesteśmy
- kolejne gongi
- narzekanie na trenera
- trener wywalony
- wróć do punktu pierwszego i powtórz cykl
Polecam albo mieć to w dupie i pogodzić się z przeciętnością Wisły, albo uzbroić się w cierpliwość tym którzy liczą na sukcesy. Chociaż być może ten czas walki o coś przyjdzie prędzej niz pozniej, w końcu Wieczysta może już za 5 lat grać o puchary
